Naprawa (starych) urządzeń

Dodane przez 19 września 2011

Dzisiaj będzie o naprawianiu urządzeń elektronicznych. Głownie starszych, bo im nowsze, tym trudniej cokolwiek zrobić z racji miniaturyzacji i bardziej zaawansowanych rozwiązań technologicznych. Niemniej jednak wskazówki są na tyle ogólne, że znajdą zastosowanie przy naprawie jakiegokolwiek urządzenia zawierającego elektronikę.

1. Zbierz informacje

Pierwszym krokiem, który warto wykonać jeszcze przed wzięciem do rąk narzędzi jest zrobienie małego rozpoznania. Warto dowiedzieć się do czego dane urządzenie służy, w jaki sposób wykonuje postawione mu zadanie i jak jest zbudowane. Pomóc w tym mogą:

  • Instrukcje obsługi. Instrukcje potrafią zawierać czasem nawet bardzo szczegółowe rysunki techniczne urządzenia, a także opisy najczęstszych napraw. Niestety, coraz rzadziej ten opis pasuje do instrukcji nowych urządzeń – najczęściej można spotkać w nich nic nie mówiące teksty i bardzo ogólne opisy. A jeśli chodzi o naprawy – tylko w autoryzowanym serwisie :).
  • Instrukcje serwisowe – często dostępne tylko dla wspomnianych serwisów lub za opłatą, ale czasami firmy udostępniają je publicznie bez stwarzania dodatkowych utrudnień. Można w nich znaleźć sporo informacji na temat działania urządzenia i sposobów usuwania usterek.
  • Karty katalogowe elementów – w internecie łatwo można znaleźć dokumentację do układów elektronicznych i innych elementów. Często jest  bardzo szczegółowa, dzięki czemu może być pomocna przy dokonywaniu napraw.
  • Filmiki, tutoriale, fora – jeśli dana usterka występuje na tyle często by zainteresować większą ilość osób, prawdopodobnie ktoś już opisał sposób jej usuwania. Warto poświęcić kilka minut na poszukiwania.

 2. Przygotuj stanowisko pracy

Kolejną czynnością wartą wykonania jest zadbanie o przynajmniej podstawowy porządek w miejscu napraw. Nie mówię tutaj o sprzątaniu na połysk, ale o zapewnieniu warunków, w których będzie się dało naprawiać urządzenie bez obaw o zaginięcie wymontowanych już części i jeszcze większe pogorszenie stanu urządzenia zamiast jego naprawienia.

Warto w tym celu załatwić sobie kilka pojemników i/lub wygospodarować trochę wolnego miejsca w przypadku dużych urządzeń. Śrubki można na czas napraw “przyklejać” do magnesu, jest to bardzo wygodna metoda pod warunkiem, że magnes nie puści i jest odpowiednio duży.

3. Zdejmij obudowę – uszkodzenia mechaniczne

Po zdemontowaniu obudowy i w trakcie wykonywania tej czynności należy zwracać uwagę na obecność różnego rodzaju uszkodzeń mechanicznych. Niektóre mogą tylko źle wpływać na wygląd urządzenia (jakieś drobne rysy i nadłamania obudowy), ale jeśli pęknięta jest płytka z elementami elektronicznymi, może to oznaczać kłopoty. Jak duże?

Najczęściej nic nie poradzimy na uszkodzenia mechaniczne płytek wielowarstwowych stosowanych w nowoczesnych urządzeniach, takich jak np. płyty główne komputerów. Tego praktycznie nie da się odratować. Duże szanse odbudowania połączeń mamy natomiast w przypadku płytek jedno i dwuwarstwowych – wystarczy tylko ustawić nadłamany kawałki w miejscach, w których znajdowały się przed złamaniem, skleić (tylko laminat, klej nie może leżeć na ścieżkach) i zabrać się za łączenie rozerwanych miedzianych ścieżek z pomocą lutownicy.

Aby połączyć rozerwane, przepalone lub przecięte kawałki ścieżki należy po obu stronach usunąć soldermaskę i usunąć ew. zabrudzenia – można to dosyć łatwo zrobić z pomocą czegoś o ostrej końcówce np. śpiczastej pęsety, końcówce cyrkla itp. Należy przy tym uważać by jeszcze bardziej nie pogorszyć sytuacji. Po odizolowaniu ścieżek można je połączyć – jeśli są blisko wystarczy sama cyna, jeśli nie – trzeba dać coś na przedłużenie np. kawałeczek srebrzanki czy nawet nóżki od rezystora.

Chyba częstszym uszkodzeniem niż złamanie płytki jest oderwanie i/lub przerwanie ścieżek – szczególnie tych doprowadzających sygnały do gniazd. Przy intensywnym użytkowaniu jest to jedna z najczęstszych usterek. W takim przypadku naprawa może okazać się  trudna – nie dość, że trzeba dołączyć ew. rozerwane ścieżki to jeszcze trzeba oderwany element unieruchomić by uniknąć powstania tego problemu w najbliższej przyszłości. Można się do tego celu posłużyć różnego rodzaju klejami. W ogólnych zastosowaniach nieźle sprawdza się klej na gorąco.

4. Uszkodzenia elektroniczne

Dym i efekty świetlno-dźwiękowe to sygnały jasno mówiące, że z urządzeniem dzieje się coś złego. Zazwyczaj jednak występują one tylko w momencie awarii. Zostają po tym jednak ślady widoczne jeszcze długo po zdarzeniu się tragedii. Szczególną uwagę warto zwrócić na:

  • Odymione, osmalone miejsca,
  • Zmieniony kolor płytki,
  • Nietypowy wygląd elementów – pęknięcia, zwęglenie itp.,
  • Wypuknięte lub rozsadzone kondensatory elektrolityczne.

Jest to często jasna wskazówka co do tego gdzie należy szukać awarii. Niestety równie często awarii ulegają elementy po których tego nie widać na pierwszy rzut oka.

5. Szukanie usterki

Wiedząc co nie działa i mając jakieś pojęcie o elektronice (oraz dostęp do dokumentacji, instrukcji itp.) można z dużym prawdopodobieństwem wskazać uszkodzony/uszkodzone bloki urządzenia. Problemem może być wskazanie konkretnie uszkodzonych elementów i ich wymiana. Nie można w tak krótkim artykule podać szczegółowych wskazówek co do usuwania awarii konkretnego typu bo można by o tym spokojnie książki pisać. Ogólna procedura jest jednak prawie zawsze taka sama i ją właśnie tutaj opiszę.

Na początku należy sprawdzić zasilanie  – jeśli napięcia są nieprawidłowe lub wydajność prądowa zbyt mała to nie ma się co dziwić, ze urządzenie nie chce działać. W tradycyjnym zasilaczu mógł pójść transformator, coś mostku prostowniczym lub kondensatory filtrujące tętnienia. Budowa i zasada działania jest prosta. W nowocześniejszych zasilaczach impulsowych usterkę trudniej jest zlokalizować, ale jest to możliwe, choć niestety dużo bardziej pracochłonne.

Po sprawdzeniu obwodów zasilania pora na część sygnałową. Tutaj należy sprawdzać po kolei elementy od wejścia do wyjęcia. Dzięki takiej strategii mamy pewność, że nic nie zostanie pominięte i konsekwentnie posuwając się w stronę wyjścia znajdziemy uszkodzenie.

Jeśli urządzenie realizuje wielokrotnie te same funkcje – np. wzmacniacz stereo ma dwa tak samo zbudowane kanały i wiemy, że tylko część modułów jest uszkodzona, naprawiać można drogą porównania, podając te same sygnały i obserwując różnice w ich przetwarzaniu.

6. Ostatnia deska ratunku

Jeśli mimo usilnych prób nie dało się odratować urządzenia warto jeszcze zapytać na forum – zawsze to nowe pomysły, a być może nawet gotowe rozwiązania.

Na koniec małą przestroga i apel – nie niszczcie starych, unikatowych już czasem urządzeń z czasów PRL’u. Mogą one po naprawie dalej działać lub dać uciechę maniakom staroci. Może warto wystawić stary złom na aukcji lub nawet oddać zamiast wyrzucać? Może on posłużyć jako dawca części i w ten sposób z kilku sypiących się gratów powstanie działający sprzęt

 

  • http://forum.majsterkowicza.pl/user-473.html szermier1

    Oo tu jest fajny artykuł juniorK powinien go przeczytać przed naprawą tego zasilacza.

  • http://forum.majsterkowicza.pl/user-336.html juniorK

    Właśnie skończyłem czytac;)

  • http://forum.majsterkowicza.pl/user-473.html szermier1

    i jak pomogło ???? :D:D:D:D

  • http://forum.majsterkowicza.pl/user-336.html juniorK

    Wiem jak szukac usterki… ale artykuł pomocny mimo wszystko..